Skip to content

WYSTAWA FOTOGRAFII

Koło Naukowe Ochrony Dóbr Kultury i Środowiska „Hereditas” zaprasza na wystawę fotografii do Galerii przy Automacie Instytutu Historii Sztuki UKSW. Wystawa czynna będzie od 12 czerwca do 16 października 2015 r.
Prezentowane zdjęcia wykonali członkowie Koła uczestniczący w „Cyklu warsztatów fotograficznych i opisu architektury” w kwietniu i maju 2015 r. na terenie Nieborowa, Arkadii, Wilanowa i Morysina.

https://www.facebook.com/hereditas.uksw

kolo naukowe odkis uksw

maria kiesner

 

 

Maria Kiesner (ur. 1976)

Maria Kiesner studiowała w Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie w gościnnej pracowni Leona Tarasewicza. W 2002 roku obroniła dyplom pod kierunkiem prof. Jarosława Modzelewskiego wyróżniony nagrodą im. Józefa Szajny za poszukiwanie nowej formy wypowiedzi. Aneks z plakatu w pracowni prof. Mieczysława Wasilewskiego. W latach 2005 i 2007 otrzymała stypendium Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego. W 2009 roku obroniła doktorat pod tytułem „Miasto przed burzą”. Obecnie pracuje, jako adiunkt w Instytucie Edukacji Artystycznej Akademii Pedagogiki Specjalnej im. Marii Grzegorzewskiej w Warszawie. Swoje prace prezentowała na ponad 30 wystawach indywidualnych, uczestniczyła w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w Polsce i za granicą, m. in. we Francji i Danii. Należy do najbardziej charakterystycznych artystek swojego pokolenia, która w swoich pracach konsekwentnie powtarza motyw ukazania architektury na tle nieba.

 

 

Dom Kobro

 

Na wystawę Dom Kobro składają się prace malarki Marii Kiesner, powstałe w 2012 roku podczas projektu artystycznego w łódzkim ASP, będącym próbą zmierzenia się z legendą i twórczością Kobro.

Katarzyna Kobro (1898 – 1951) była rzeźbiarką i propagatorką najnowszych rozwiązań w sztuce. Należała do awangardowych ugrupowań Blok, Praesens, a.r. oraz międzynarodowej grupy Abstraction-Création. Głosiła jedność rzeźby i architektury, a z czasem w zupełności podporządkowała swoją twórczość ścisłym obliczeniom matematycznym. Ambitna, genialna, wytrwale dążyła do założonych koncepcji. Jej twórczość jest zaliczana do światowych osiągnięć konstruktywizmu i geometrycznej abstrakcji. Mimo choroby, biedy, próby zniszczenia przez męża Władysława Strzemińskiego, wciąż powoduje, że nie można przejść obojętnie obok jej twórczości.

Prace Kobro zostały poddane wnikliwej analizie przez Marię Kiesner, którą zaintrygowały niezrealizowane projekty modernistycznych przedszkoli. Makiety budynków zapisane w czarno-białych dokumentach fotograficznych pobudziły Kiesner do namalowania cyklu obrazów. Prace utrzymane są w charakterystycznym dla malarki kontekście, ukazania architektury z zaznaczonym bocznym, ostrym światłem. Zazwyczaj Kiesner w swoich pracach przedstawia budynki funkcjonujące w przestrzeni publicznej bądź żywej legendzie. Tym razem zbudowała pędzlem niepowstałe budynki, nadając im realistyczny rys. Cykl obrazów jest hołdem dla Katarzyny Kobro, której życie można porównać do niechcianych, zapomnianych budynków, które są często protagonistami w obrazach Kiesner.

 

Weronika Sołtysiak

 

WYGENERUJ OBRAZ


Bezpłatne warsztaty
(dla wszystkich chętnych) towarzyszące wystawie Lecha Nowickiego „Sinusem malowane”, odbędą się w „Galerii Przy Automacie13 marca w godzinach 10:30-12:00 i 16:00-19:00.

Warsztaty zorganizowane są przez Studenckie Koło NaukoweFraktal”.

Uczestnicy warsztatów będą mogli samodzielnie generować własne prace graficzne.

Wóycickiego 1/3, bud 23, III piętro
http://przyautomacie.sztuka.edu.pl

LECH NOWICKI „SINUSEM MALOWANE”

 

W piątek 6 marca o godzinie 16.30 zapraszamy na wernisaż wystawy Lecha Nowickiego „Sinusem malowane” powstałej dzięki współpracy Centrum Nauki Kopernik z Narodowym Centrum Badań Jądrowych. Wystawa czynna będzie do 26 marca.

plakat_1

 

Na wystawie zobaczysz ponad 60 czarno-białych obrazów, prezentujących geometryczne figury. Niektóre przypominają realne obiekty, inne trudno opisać słowami, bo są jakby nie z tego świata. Jak powstały? Są wynikiem działania programu komputerowego, opracowanego przez dr Lecha Nowickiego w Narodowym Centrum Badań Jądrowych. Powstaniu każdego obrazu służy algebraiczna nierówność. Przedstawiona technika tworzenia tych przedstawień jest nowatorska; powstała na marginesie zainteresowań dr Lecha Nowickiego matematyką eksperymentalną, dziedziną matematyki, w której komputer pełni rolę narzędzia badawczego.  Podczas towarzyszącego wystawie warsztatu, będziesz mógł stworzyć własny obraz! Wystarczy, że wpiszesz nierówność do komputerowego programu.

Wystawa „Sinusem malowane” powstała dzięki współpracy Centrum Nauki Kopernik i Narodowego Centrum Badań Jądrowych. Autorką aranżacji wystawy jest Barbara Malinowska-Pohoryles. Ekspozycję można oglądać za darmo w dniach od 7 do 26 marca 2015, w godzinach: 8 – 21, na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, w „Galerii Przy Automacie” na III piętrze budynku Wydziału Nauk Historycznych i Społecznych przy ul. Wóycickiego 1/3.

Bezpłatne warsztaty z tworzenia własnych obrazów odbędą się w „Galerii Przy Automacie” 13 marca w godzinach 10:30-12:00 i 16:00-19:00. Zajęcia zorganizuje Studenckie Koło Naukowe „Fraktal”.

 

Od autora

Jeśliby użyć znanej techniki mapowania myśli (mind mapping) do badania skojarzeń, można by spodziewać się, że pojęcia liczba i wrażenie estetyczne znajdą się w bardzo odległych gałęziach. Liczby podlegają prawom i regułom znanym każdemu z lekcji matematyki, należą do krainy, w której logika, ścisłość, precyzja, uporządkowanie wydają się mieć znaczenie nadrzędne. Tymczasem wrażenia estetyczne to szczególnego rodzaju ludzkie emocje. Subiektywne, trudne do werbalnego wyrażania, czasem wewnętrznie sprzeczne, zmienne. Wiele wskazuje, że  liczby i wrażenia estetyczne należą do różnych porządków. W wystawie „Sinusem malowane” zadaję pytanie o zasadność tak kategorycznego podziału. Liczby – matematyczne abstrakty – zostają użyte do tworzenia obrazów, do działania w nieswojej, bo w niematematycznej sferze. Do publiczności należy ocena, czy użycie to jest celne, czy przynosi artystyczną wartość.

 

 

 

GALERIA PRZY AUTOMACIE (Instytut Historii Sztuki UKSW) zaprasza na wystawę Izy Roguckiej, Gra Miasto / Spiele Der Stadt. Jak zwykle u nas w Instytucie na III piętrze, Wóycickiego 1/3, bud. 23

 

plakat_2W cyklu „Gra w Miasto” geometria jest dla Izy Roguckiej istotnym wyznacznikiem budowania kompozycji obrazów. W zurbanizowanej przestrzeni miasta odnajduje osie, siatki linii oraz elementy wtórne zaburzające architektoniczny porządek. Artystka kadruje pejzaż miejski i poddaje go modyfikacjom. Tworzy nowe kadry, nowe obrazy. Konstruowanie obrazów odbywa się dzięki poprzedzającemu procesowi projektowania i scalania form poprzez ornament. Limitacje przestrzeni stanowią kontur kompozycji, w którym zawarte są kolizje, kombinacje oraz mediacje elementów przynależnych do ornamentu.
Jackson Pollock powiedział niegdyś́: „Wszystko jest wielką grą konstrukcji. Niektóre tworzymy z rumieńcami, niektóre z łopatą, a inne przy pomocy pióra.” Artystka w swych obrazach przenosi kadry z architektury w obszar medium malarskiego. W procesie twórczym ekspresyjnie transformuje konstrukcyjne formy nadając im nierealistyczny, często abstrakcyjny charakter.

Iza Rogucka tworzy wirtualną grę miejską, która pozwala odbiorcy na indywidualne budowanie kontekstu miejsca i interpretację dzięki zwielokrotnieniu motywów, ich odpowiedniemu uszeregowaniu oraz zabawie skalą.

WSZYSTKIE KOLORY FLORENCJI

GALERIA PRZY AUTOMACIE ZAPRASZA NA WYSTAWĘ

‘WSZYSTKIE KOLORY FLORENCJI”

KURATOR DR MAŁGORZATA WRZEŚNIAK

WYSTAWA POD PATRONATEM PRODZIEKAN WNHiS PROF. AGNIESZKI BENDER

Budynek WNHiS, Wycickiego 1/3, bud. 23, III piętro

 

wszystkie_kolory_florencji

PROJEKT STRATA

PROJETK STRATA

Galerii przy Automacie zaprasza do obejrzenia wystawy STRATA

Projekt porusza trudny temat poronienia oraz języka, jaki jest z  nim związany
a z jakim spotykają się kobiety przeżywające stratę. Do udziału w nim zaproszone zostały kobiety mające za sobą to  doświadczenie. Twórcy projektu chcieli dowiedzieć się co było dla nich ważne, co  dodawało sił, a co bolało. Pytali o słowa. To one, naszym  zdaniem, często decydują o tym, jak przechodzi się przez trudne  doświadczenia. Emocje, jakie towarzyszą poronieniu są tak  indywidualne, że trudno szukać jednego, uniwersalnego języka.

Fotografie, autorstwa Agnieszki Nowackiej, którym towarzyszą osobiste wypowiedzi uczestniczek projektu, są niejednoznaczne i niepokoją zestawieniem.
Mają jednak w  swoim założeniu nieść nadzieję tym, którzy jej potrzebują.

Inspiracją do podjęcia tego tematu były rozmowy, jakie toczą się  od kilku lat
na forum skierowanym do kobiet doświadczających straty  lub  mających ją za sobą. Niezależnie od poglądów, wieku, miejsca   zamieszkania czy wykształcenia, grupa kobiet, których łączy  doświadczenie straty, daje sobie przestrzeń na własne przeżycia.
Atmosfera zrozumienia i otwartości panująca w tym  miejscu, stała się kluczem do godnego przeżycia straty.

Informacje o projekcie:

http://projektstrata.wordpress.com/o-projekcie/

 

 

 

projekt-12

 

Patronem projektu jest Fundacja Mama.

projekt-8

projekt-9

 

 

 

KATARZYNA LIPIŃSKA, CIERPIĄCA W SPERJU

Katarzyna Lipińska (22 lata), urodzona w Warszawie, absolwentka klasy plastycznej w LO im. Jana III Sobieskiego. Obecnie studentka 1 roku studiów magisterskich Historii Sztuki na UKSW. Od 9 lat interesuje się Street Artem i sama tworzy w jednej z kojarzonych z tym nurtem technik.

 

Posługując się wycinanymi przez siebie szablonami i sray’ami wykonuje głównie grupy portretów (m.in. renesansowe modelki, typy etniczne, gwiazdy filmowe). Kolorystyka prac ograniczona jest zazwyczaj do dwóch kontrastujących ze sobą barw, a forma, maksymalnie uproszczona, przywołuje na myśl schematyczność sztuki plakatowej.

Do najbardziej rozbudowanego należy cykl Maryjny składający się z przedstawień Matki Boskiej w różnych wariantach ikonograficznych. Wśród nich występują zarówno Madonny w typie Immaculata, inspirowane ludowymi dewocjonaliami, jak i Madonny w typie Addolorata, wzorowane na hiszpańskich, ubieranych figurach procesyjnych. Niekiedy dostrzec można odwołana do dzieł wielkich mistrzów, jak np. Madonna z Piety Awiniońskiej.

Charakterystyczne dla wszystkich prac przedstawionych w cyklu jest samodzielne występowanie Matki Boskiej – najważniejszej kobiety w hierarchii chrześcijańskiej. Każda Madonna wydaje się smutna, co dodatkowe podkreślone jest kolorystyką. Z jasnym obliczem Maryi kontrastują czernie, granaty, ciemnie odcienie zieleni i głębokie błękity.

Użycie w pracach spray’u jest swoistym przeniesieniem widza wprost z ulicy w strefę sacrum.

 

cierpiaca_w_spreju

SPRZĄTANIE LASU

 

Bardzo dziękujemy wszystkim za pomoc organizacyjną, promocję wydarzenia
a przede wszystkim za udział w akcji sprzątania lasu. Jak szacujemy
było nas około 50 osób: mieszkańców Młocin, harcerzy, studentów i
pracowników UKSW, a także reprezentacja dzielnicy Bielany
z Panem Grzegorzem Pietruczukiem, zastępcą
Burmistrza (a wsparciu organizacyjno-finansowemu dzielnicy
zawdzięczamy możliwość zorganizowania całej akcji).

Efekty widać, nie tylko w zapełnionym kontenerze
ale przede wszystkim w lesie!!

Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć: http://las.sztuka.edu.pl/galeria_2013/

sprzatanie_lasu_plakat

 

 

 

 

 

WŁADYSŁAW KOCH – MALARSTWO

WYSTAWA BYŁA CZYNNA  OD 29 PAŹDZIERNIKA DO 15 LISTOPADA 2013 ROKU

 

Władysław Koch urodził się w Warszawie, studiował w warszawskiej Szkole Sztuk Pięknych u prof. Tadeusz Pruszkowskiego. Był członkiem ugrupowania Szkoła Warszawska. Uprawiał malarstwo sztalugowe, grafikę, wykonywał projekty reklamowe. Był żołnierzem Armii Krajowej Pułku Ułanów Lubelskich „Jeleń”, zginął 13 września 1944 roku, ps. „Mistrz”.

 

Władysław Koch należał do pokolenia urodzonego w pierwszym dziesiątku lat naszego wieku, które nie zostało do dzisiaj szerzej rozpoznane. Nie zdążono tego zrobić przed wojną, kiedy młodzi, wykształceni w wolnej Polsce ludzie rozwijali dopiero swoje życie twórcze i wszystko wydawało się być jeszcze przed nimi. Nie doczekali się dla siebie uwagi i później, w następnej Polsce, kiedy wszystko właściwe się dla nich skończyło wraz z wojenną czy powstańczą śmiercią. Najpierw względy polityczne, potem estetyczne, wreszcie zaniedbania i obojętność następnych pokoleń odsunęły ich nazwiska na margines sztuki współczesnej. Dla tej szerokiej grupy artystów pozostał jako główny zapis lista pomordowanych przez Niemców, poległych i zmarłych w latach 1939-1946 opublikowany w „Głosie Plastyków” z grudnia 1946 roku. Ci barwni nosiciele talentu, dawni aktywiści lub paseiści salonów, uczestnicy balów artystycznych i publicznych konkursów na dzieło, po półwiecznej nieobecności w historii bronić się mogą jedynie śladami swojej dawnej energii.

 

Władysław Koch, zaraz po dyplomie, odbył podróż do Stanów Zjednoczonych i do Algieru. Przedtem jednak podjął decyzję ważną dla swojego miejsca w sztuce – został członkiem grupy „Szkoła Warszawska”. Pracownia malarska Tadeusza Pruszkowskiego była gorącym terenem ludzi nie tylko używających pędzla, ale również dyskusji i twórczych sporów, ludzi budujących programy, podróżujących, umiejących się organizować, ważnych dla przeszłości i przyszłości. Grupa Warszawska obejmowała silne indywidualności. Kolegami Kocha byli przecież Aleksander Rak, Teresa Roszkowska, Menasze i Efraim Seidebeultowie, Eugeniusz Arct, Michał Bylina, Henryk Jaworski. Dla nich wszystkich pejzaż był ważny dla spraw koloru i światła. Ale naczelnym motywem tych lat był człowiek wraz ze swoją psychologiczną zawartością. To głównie portrety konkretnych osób – wieśniaków, rodziny i przyjaciół ostentacyjnie osadzonych do pozowania na wprost widza  i równych mu w skali. Brak czytelnego tła koncentruje całą uwagę oglądającego na ich sylwetkach, twarzach, rękach. W pozie, mimo że zadanej, nie czuje się napięcia i sztuczności. Jest w niej natomiast spokój i koncentracja, zarówno samych modeli jak i całej kompozycji. Bohaterowie obrazów siedzą w skupieniu, są zapatrzeni w przestrzeń, ale siebie nasłuchujący i siebie przeżywający. Pewne uwydatnienie rysów twarzy i rąk każe myśleć o płaskorzeźbie. Te partie są nośnikiem osobności modela, jego częścią najważniejszą, reszta jest tylko towarzyszeniem.